Policjanci uratowali 64-latka w płonącym domu
Wraz z nadejściem chłodniejszych dni, funkcjonariusze policji intensyfikują swoje działania, koncentrując się na miejscach, w których mogą przebywać osoby potrzebujące pomocy. Ostatnie wydarzenia pokazały, jak ważne są te działania. Wczoraj wieczorem, patroli z jednostki prewencyjnej odwiedził dom 64-letniego samotnika. Widok z zewnątrz przez okna zaniepokoił policjantów – wnętrze domu wypełniał gęsty dym.
Interwencja w sytuacji kryzysowej
Funkcjonariusze stanęli przed wyzwaniem – wszystkie drzwi były zamknięte na klucz, co utrudniało im natychmiastowe wejście do środka. Jednak po chwili dostrzegli przez okno, że mężczyzna, z wyraźnymi trudnościami, próbował dotrzeć do wyjścia. Mimo duszącego dymu, zdołał otworzyć drzwi, po czym ujawniły się jego problemy z oddychaniem i utrzymaniem równowagi.
Szybka reakcja ratuje życie
Policjanci natychmiast przystąpili do działania, wyprowadzając mężczyznę na zewnątrz. Umieścili go w radiowozie, aby zapewnić mu bezpieczeństwo do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Przyczyna zadymienia była poważna – zapaleniu uległy materac, poduszki oraz sweter znajdujący się w pobliżu rozgrzanego pieca kaflowego. Mundurowi niezwłocznie ugasili tlące się przedmioty, a następnie wynieśli je na zewnątrz, minimalizując ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się ognia.
Niezbędna pomoc medyczna
Mężczyzna, będący w stanie dezorientacji, był nieświadomy powagi sytuacji. Później wyznał, że zorientował się, że coś jest nie tak, kiedy zaczął czuć się źle, co zmusiło go do wysiłku, by dotrzeć do drzwi, zwabiony odgłosami pukania i wołania policjantów. Dzięki szybkiemu działaniu funkcjonariuszy, mieszkaniec gminy Czyże został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną opiekę medyczną. Na szczęście, pomoc nadeszła w porę, co zapobiegło tragedii.
Źródło: KPP Hajnówka
